Kupujemy je z rozpędu, dla przyjemności, „na szybko”. Przyciągają kolorem, kształtem, zapachem i dostępnością niemal wszędzie. 
Kiedy układam je obok siebie wyglądają jeszcze lepiej. Są dopracowane, równe. Przyciągają. I może właśnie o to chodzi. 
Bo gdzieś po drodze gubimy coś ważnego. Skład na odwrocie przypomina obcy język. Długi, nieczytelny, jak tablica Mendelejewa. 
Obecny, ale często pomijany wzrokiem. Zapisany drobną czcionką, ukryty gdzieś na marginesie. 
A przecież to w nim kryje się prawda o tym, co jest w środku. 

W tym projekcie nie chodzi o ocenę. Sama też czasem po nie sięgam. Interesuje mnie ten moment, gdy wybór staje się odruchem. 
Gdy przyzwyczajenie, kuszący wygląd, wygrywa z uważnością. Ten zestaw zdjęć to dowód na to, że kupujemy oczami. 
To nie jest o tym co widzimy, ale o tym czego nie dostrzegamy. 

Więcej...

Back to Top