Fotografia René Groebliego to nie jest nostalgia „och, jak było pięknie”.
To melancholia podszyta niepokojem.
Jego obrazy są jak sen po którym budzisz się z uczuciem straty, choć nie wiesz dokładnie czego.
Groebli operuje rozmyciem, ruchem, ziarnem nie po to, żeby było „artystycznie”, ale żeby odebrać obrazowi pewność.
Groebli operuje rozmyciem, ruchem, ziarnem nie po to, żeby było „artystycznie”, ale żeby odebrać obrazowi pewność.
U niego świat nie jest stabilny. Postacie rozpływają się, architektura traci ciężar, ciało jest bardziej wspomnieniem niż obecnością.
Melancholia u Groebliego:
- nie jest sentymentalna
- nie jest „ładna”
- jest ciężka, lepka, zawieszona
Dystopia u Groebliego:
- nie dotyczy przyszłości
- dotyczy tu i teraz
- rodzi się z braku zakorzenienia i rozpadu więzi
TEKST: Chat GPT
Napisz mi coś na temat fotografii René Groebli, ego - o melancholii i dytropii
Dostałam tą właśnie odpowiedź.
Podoba mi się ten temat. Nie poszedł mi tak jak chciałam, ale do tego wrócę.